| 
Dzielni kajakarze: Krzysztof, Ania, Witek z Domi, Iwo i
Piotr z ziębą.
|
| 
Wspólne zdjęcie z komendantem i żołnierzem dyżurnym przed
placówką NOSG w Kryłowie po krótkim wykładzie na temat jak
pływać rzekami granicznymi.
|

Na miejscu rozpoczęcia spływu pełna asekuracja naszych pograniczników.
|
| 
Jeszcze ostatnie przygotowania...
|
|

i płyniemy.
|
| 
Leniwie,
|
| 
choć duch rywalizacji iskrzy, członkowie KiM kontra przyjaciele.
|
| 
Krzysztofie tak się nie robi! To przecież nasi goście!
|
| 
Jak to na pograniczu, od czasu
do czasu, dochodzi to krótkiej próby sił.
|
| 
Piękne zakola Bugu
|
| 
Krzysztof z Anią pokonują z należną im gracją.
|

Dzięki członkom KiM kajakarstwo zatacza coraz to szersze
kręgi.
|

Dopływa Witek ze swoją ukochaną
|

a kochać znaczy patrzeć w tym samym kierunku.
|
|
Dzięki info od pograniczników
docieramy do starego ukraińskiego cmentarza. |
|
Wśród kępy drzew na wzgórzu
pomniki niestety powoli ulegają dezintegracji. |

Pobudki poranne to 5:00.
|

Rzeka spowita we mgle a źdźbła traw uginają się pod ciężarem
rosy - nie każdemu chce się wstawać.
|

No proszę Anka jako pierwsza.
|

O 6:00-7:00 słońce rozprasza mgłę
|

a nasze maszyny czekają niecierpliwie na wodowanie.
|

Na pamiątkę przy numerze 873.
|

W promieniach coraz silniejszego słońca uratowana zięba
odzyskuje siły po hipotermii w wodach Bugu. Po godzinie
już bardzo żwawa odleciała w pobliskie krzewy.
|

Faceci wiosłują a one kibicują.
|

Ja Tobie a Ty mi.
|

W promieniach popołudniowego słońca brzeg ukraiński wydaje
się piękniejszy.
|

Panowie co by tu wykombinować?
|
|

Może tak skok na Anię?
|

No to dawaj.
|

Chłopcy się podpalili i trochę przesadzili.
|

I tyle ich było widać.
|

Witek eksploruje wysoki ukraiński brzeg i nawet się nie
spostrzegł, kiedy nielegalnie przekroczył granicę państwa.
|

A Krzyśkowi chyba pomyliły się kierunki.
|
|
Ten kawał chłopa to na primabalerinę
raczej nie wygląda.
|

Krzysztof z żalem ostatni raz spojrzał na przyjazny Bug
|

i pomaszerował przez nadbużańskie pola do Warszawy.
|