| 
Na starcie żegnały nas żony
oraz...
|
| 
...Jaś, ekspert od wiecznej
zmarzliny (nie wierzycie, zapytajcie Dropsia)
|
| 
Marucha i Witek udowodnili,
że dolna Jeziorka jest równie dobra dla kanadyjek.
|
| 
Nieliczne przeszkody były
im niestraszne.
|
| 
Zaś Wojtek demonstrował nieco inna
technikę niż Marucha.
|
| 
Na skrzyżowaniu z Wilanówką opuściliśmy kajaki,
żeby...
|
| 
... zapoznać się z możliwymi
wariantami kajakowania.
|
| 
Kaskady nad syfonem Jeziorki
pokonaliśmy gładko.
|

|

|

Spokojnie popłynęliśmy do
ujścia,
|

gdzie Michał wykazał się postawą obywatelską mieszkańca
gminy Konstancin Jeziorna i postawił przewrócony znak drogowy.
|

|

|

Wisła przywitała nas parą
osadzoną na obiektywie obudowy wodoodpornej.
|

|

|

|

|

Popas zrobiliśmy na wiślanej łasze.
|

Po drodze mijaliśmy znajome pogłębiarki.
|

Podziwialiśmy też aerodynamikę kajaka własnoręcznie wykonanego
przez Wojtka.
|

oraz hart ducha Krzysztofa
płynącego Canyonem.
|

Za Mostem Siekierkowskim zaczęło
falować.
|

Spływ tradycyjnie zakończyliśmy na gościnnej przystani WTW
na Cyplu Czerniakowskim.
|