| 
Spływ postanowiliśmy rozpocząć w Łaskarzewie. Zachęciło
nas łagodne zejście do rzeki., która...
|

...w tym miejscu przybrała imponujący rozmiar.
|
| 
Marek pierwszy zszedł na wodę uważnie obserwowany przez
przypadkowych spacerowiczów.
|

Myśliwy i jego tajna broń.
|
| 
Fido skutecznie zachęcał do zejścia w nurt wezbranej
padającym kapuśniakiem rzeki.
|

Górny odcinek Promnika umożliwił nam ćwiczenie płynięcia
w szyku pod wiatr.
|

Ewenement przyrodniczy - styczniowe bazie.
|
| 
Po kilku kilometrach wiosłowania każdy z nas z przyjemnością
zażył kąpieli.
|
| 
Okazji do ochłody było coraz więcej.
|

Kładki i kładeczki dawały nam szansę do przypomnienia sobie
zwałkowego kajakarstwa.
|
| 
Kolejne przeszkody.
|
| 
Makaron położył na wszystko wiosło, a...
|

...Wojtek postanowił przeprowadzić dokładną inspekcję
betonowego mostu. Widoczny slapik skutecznie zweryfikował
nasze umiejętności.
|
| 
Krzysztof postanowił sprawdzić swój nowy "zwałkowy"
kajak.
|
|

Każdy schodzi z przeszkody tak jak mu wygodniej.
|
| 
Szarża na Krzysztofa.
|
|

W pogodni za Wojtkiem.
|

Dokumentacja przejścia grupy przez kładkę. Cz.I
|

Cz.II
|

Cz.III
|

Panowie, dziobami do góry.
|
|

Odcinek szuwarowo-błotny doprowadził nas do...
|
|

...pierwszego progu, który rozpoczyna...
|

...progowy odcinek specjalny.
|

Asia z gracją pokonywała kolejne progi.
|

Siedmioro wspaniałych plus fotograf.
|

Asia w awangardzie.
|
|

Leszka zabawy w odwoju.
|
|

Chwila odpoczynku i ...
|

...wpływamy na mini odcinek górski.
|

Tylko jeden próg zmusił nas do przenoski.
|

Kolejne progi okazały się bezpieczniejsze. W
akcji Krzysztof.
|

Leszek
|
|
Fido |

Marcin
|
 |
 |
 |

Asia
|

Fido
|
|

Krzysztof
|

Leszek
|

Makaron
|

Wojtek
|

I znów Leszek
|

Etapy skoku Marka
|

Fido
|

Leszek
|

Marcin
|

Leszek
|

Stoi czy siedzi?
|

Niektóre skoki robiły na obserwatorach wrażenie.
|

Zasłużyliśmy sobie na krótki popas pod czujnym okiem
...
|

...Marka, który zadecydował, że popłyniemy Promnikiem.
|

Po odpoczynku miło było znowu zacząć wiosłować -
w krzakach.
|
|

Ostatni etap spływu zakończyliśmy przy płocie rządowego
ośrodka wypoczynkowego. Może kiedyś ten płot zlikwidują?
|