ZDJĘCIA Z WYPRAWY
Rawka
31.03.2006 r.


Tym razem wybrałem się na rzekę w towarzystwie trzech byłych zawodników, którzy mają w swoim dorobku sporo sukcesów w kajakarstwie płaskim. Na pierwszym planie Piotr, z którym w 2004 stawiałem swoje pierwsze "kroki" na Rawce. W tle: Grzegorz i Andrzej.


Pierwszy odcinek Rawki przepłynęliśmy w grupie stopniowo rozgrzewając się.


Kajakowanie z profesjonalistami jest dobrą okazją do podpatrywania ich techniki wiosłowania. Długie i spokojne pociągnięcia wiosłem na prawie wyprostowanych rękach bez nadmiernego uginania nadgarstków, praca nóg i skręty tułowia (to nie ręce a barki ciągną wiosło) sprawiają, że wiosłują bardzo efektywnie.


Na początku miałem jeszcze trochę czasu aby podpatrywać naturę ale...

...wyścig już się rozpoczął. Na prowadzenie wyszedł Grzegorz, który postanowił skrócić sobie drogę płynąc rozlewiskami.


Poziom adrenaliny podskoczył. Zdążyłem tylko zrobić zdjęcie urokliwej chatce, która w okresie letnim góruje nad rzeczka.


Ruszyłem w pościg za Andrzejem, który utknął na jednym z rozlewisk.


Myślałem, że na dystansie 30 km koledzy zrobią sobie jakąś przerwę. Oczywiście , myliłem się gdyż wyścig kończy się dopiero na mecie. Ja jednak postanowiłem chwilę odetchnąć przy urokliwym rozlewisku.


Gdy dopłynąłem do "mety" koledzy byli już przebrani. Na dystansie 30 km Piotr uzyskał czas 2:50, Grzegorz 2:55, Andrzej 3:07 a ja 3:20. Muszę przyznać, że ściganie się na zwałkowej rzece było ekscytujące.

zamknij okno, żeby powrócić do strony głównej KAZIK i MY