ZDJĘCIA Z WYPRAWY
Archipelag Sztokholmski - wyspy Alandzkie

327 km
(średnia prędkość- 6,5 km/h)

Data wyprawy: 20.07.2007- 05.08 2007
Cel: Przepłyniecie bez asekuracji kajakami z Szwecji na wyspy alandzkie w Finlandii
Trasa: a/ Ravsmas- Maarianhamina
           b/ Stockholm- Nynäshamn
Uczestnicy: Krzysztof Ptasiński, Marek Czaczka

 

Dzień
Data
Trasa
Pokonane odległości
1
22.07
Ravsmas-Biörkofiörden-Väddo kanal-Almsta
30 km
2
23.07
Almsta- Vaddöviken- Fogdösten
25 km
3
24.07
Fogdösten- Svartklubben (latarnia)- Understen (latarnia)
22 km
4
25.07
W oczekiwaniu na sprzyjające wiatry
-------
5
26.07
Understen- Enskär (Finlandia)- Signilskär- Eckërö/Degersand
48 km
6
27.07
Degersand - Maarianhamina
38 km
7
28.07
Maarianhamina - zwiedzanie
-------
8
29.07
Maarianhamina - Stockholm (prom)
-------
9
30.07
Stockholm- - zwiedzanie
20 km
10
31.07
Stockholm (klub wioślarski Roddförening Boo-Algöö- Sjöberga- Gravröse
48 km
11
01.08
Gravröse-Dalaro- Dalaro Skans- Orno- Villinge- Furuskär
30 km
12
02.08
Furuskär- Fjärdlang (SE)- Nedergardsö (SE)-Ornö (S)- Utö (NW)-Ranö/Alö- Rävedet (W)
46 km
13/14
03-04.08
Rävedet (W)- Lövhagen - Nynäshamn (baza promowa)
20 km



Nasz trasa: Ravsmas- Understen (latarnia)- Maarianhamina(Finlandia)
Promem do Stockholmu , następnie wzdłuż archipelagu do Nynäshamn


Żegnamy Gdańsk


Ptaku i nasze panie z grupy szkoleniowej


Odprawa.


Wrócimy z tarczą czy na tarczy?


To już Nynäshamn


Odprawa przed zejściem na wodę grupy szkoleniowej "Bałtyk pod wiosłem".


Jeszcze obowiązkowa fotka.


Pożegnania nadszedł czas, my do Ravsmas, grupa szkoleniowa płynie na Malaren.


Rozpoczynamy naszą przygodę.


Próba rozbicia pierwszego biwaku, nieudana !!!


Biwak nad Väddo kanal w okolicy Almsta.


W oddali latarnia Svartklubben, pierwotny cel naszej podróży przed crossem.


Nie najlepiej to świadczy o naszej nawigacji, ale dobrze o determinacji, z rozpędu popłynęliśmy 15 km dalej
i dotarliśmy do latarni Understen


Stara rybacka chata i jej nowi lokatorzy


W oczekiwaniu na sprzyjające wiatry.


Z głodu nie umrzemy , jest chrobotek reniferowy.


Zbliżający się front wzbudzał pewien , niepokój...


Śliczny poranek ani śladu chmur, startujemy, przed nami 40 km otwartego morza !!!


Ledwo minęło 5,5 godziny i zameldowaliśmy się w Finlandii.



Alandzkie klimaty...


...


Uczynny tubylec udzielił gościny i wskazał drogę zbłąkanym wędrowcom...


...i poczęstował napojem prawdziwych wilków morskich.


Kolega kajakarz z Niemiec, który płynął samotnie z Estonii do Hamburga.


To On w oddali płynie w kierunku Szwecji.


Czas święcić zwycięstwo.


Maarianhamina stolica Alandów.


Nie samym pływaniem kulturalny człowiek żyje, jesteśmy na koncercie rockowym.


Z kajakami w centrum miasta wzbudzaliśmy spore zainteresowanie.



Ruch jak na Marszałkowskiej.


Trafiliśmy na zlot żaglowców.


To już Sztokholm - Wenecja północy


Perspektywa przy obiektywie 16mm.


Ptakowi od wiosłowania wyciągnęły się ręce.



Sztokholmskie klimaty!!!


Skromne rezydencje w szkierach wewnętrznych...


...


Warownia w Dalaro Skans.


A ten mój partner jeszcze ma siły.



Dwóch twardzieli i... całonocna walka z komarami.


Po 14 dniach spotykamy się z grupą szkoleniową.


To my z tarczą!!!


Witano nas bardzo gorąco...


...


Jeszcze pożegnalna fotka Nynäshamn.


zamknij okno, żeby powrócić do strony głównej KAZIK i MY