| 
Kajakowy parking na Wiśle.
|
| 
Wyruszamy w trasę. W tle Pomnik Saperów.
|
| 
W takim szyku staraliśmy się płynąć wzdłuż brzegów Warszawy.
|
| 
Zdjęcie na tle Zamku Królewskiego i...
|
| 
...panoramy Starego Miasta.
|
| 
Niuch tabaki i do Modlina.
|
| 
Marcin testuje na Wiśle kajak Bert Zeleznego.
|
| 
Czy widzisz na zdjęciu zrywające się do lotu trzy orły bieliki?
|

"Kwiat na rzece"
|

Basia może pływać po Wiśle z zamkniętymi oczami.
|

Wiślane sępy.
|

Ola i Krzysztof. Dzięki jaskrawym piórom wiosła Krzysztofa
tę dwójkę widać było z zadziwiająco dużej odległości. Dało
to nam sporo do myślenia przed kolejnymi naszymi morskimi
wyprawami. Pokrywanie fluoroscencyjną farbą piór wioseł
rekomendowali nam już szwedzcy kajakarze. Na Wiśle mieliśmy
okazję przekonać się o skuteczności tej metody.
|

"Sznur kormoranów w locie splątał nić..."
|

Leszek na jeszcze spokojnej wodzie. Niebawem wpłyniemy w
obszar szkwałów wiślanych.
|

Trzej amigos z Habazi.
|

Fido.
|

Na wyspie powitała nas miejscowa grupa tancerzy.
|

Popijając gorącą herbatę z miodem i cytryną można porozmawiać
o urokach zimowego kajakarstwa.
|

Wojtek vel. Szyper. Najtwardszy z najtwardszych. W zeszłym
roku obchodziliśmy wojtkowe 50-cio lecie aktywnego kajakarstwa.
|

Pamiątkowe zdjęcie z Kazikiem.
|

Inter-klubowe towarzystwo. Od lewej: Złoty - Habazie, Kazik
- KiM i Kacper - Fun Kayak.
|

Zygmunta paluszki są najsmaczniejsze.
|

"Co więcej nam potrzeba - trochę kiełbasy, cebuli i
chleba."
|

Kazik przygotował swój bankiet pożegnalny, na którym poczęstował
nas swojego wypieku kokosankami :).
|

Czas ruszać dalej.
|

Nadchodzi szkwał.
|

Pozdrowienia od Wojtka M.
|

Wojtek Ch.
|

Kazik.
|

Wprawki morskie - rozpoczynamy naukę holowania.
|

Przyczajone kormorany, ukryci kajakarze.
|

Kacper z grupy Fun Kayak.
|

Zygmunt na Olimpie.
|

U celu wyprawy.
|