| 
Szlakiem pychówek...
|
| 
|
| 
|
| 
|
| 
Wiślane klify.
|

Herbatka na Wiśle. Do Modlina pozostało
ok 7 km.
|

Poherbaciane wizje.
|

Myśleliśmy, że do końca naszej wyprawy niebo będzie zachmurzone.
Jednak Matka Natura okazała się łaskawa.
|

Tomasz zdobywa swoje szlify na Wiśle.
|

Ostatni rzut oka na wielką wodę i ...
|

... niespodzianka. Nie popłyniemy
Narwią do mostu gdzie czeka na nas samochód. Jednym słowem,
zostaliśmy na lodzie.
|
| 
Nie pozostało nam nic innego jak zostać
spieszonymi kajakarzami. W takich sytuacjach nieoceniona
jest zapasowa taśma, która zawsze powinna być w kajaku.
|
| 
Tomasz i panorama spichlerza.
Do mostu pozostało ok. 2 km.
|
| 
Na szczęście spotkaliśmy Panią
na niedzielnym spacerze, która zaoferowała nam swoją pomoc.
I tak szczęśliwie zakończyliśmy naszą kolejną wyprawę.
|