Pierwszy odpoczynek na jednej z Wysp Łomiankowskich.
Dokładnie widać jak stopniowo opadała woda w rzece. Kilka
dni temu ta wyspa była całkowicie zalana wod±.
Aż chce się wiosłować dalej.
Kolejne wyspy Królowa Rzek jeszcze trzyma pod wod±.
Przed Modlinem znaleĽli¶my zatopion± pychówkę. Na
drzewie można dostrzec ¶lady po wysokiej wodzie.
Po przepłynięciu 50 km robimy przerwę na przegryzkę.
Leszek na tle skarp wi¶lanych przed Czerwińskiem.
Wisła przyzwyczaiła nas do błyskawicznych załamań
pogody. Szkwały ku naszej uciesze rozkołysały rzekę.
Po przepłynięciu 70 km dotarli¶my do Czerwińska.
Kończymy kolejn±, udan± kajakow± przygodę.
zamknij okno, żeby powrócić do strony głównej
KAZIK i MY