| Jak to mamy w zwyczaju, na wyprawę po Wiśle zabieramy ze sobą wszystko - nawet kotwicę.
|
| 
07.07.2007 roku o godzinie 7:07 - wiosło w wodzie. Poziom wody w rzece zdecydowanie niższy niż podczas spływu z
ubiegłego tygodnia. Milimetr - ostatni raz płyniesz z nami po Wiśle bez kamizelki!
|

Po przepłynięciu przez nas pierwszych kilometrów pogoda uległa zmianie. Choć na wodzie panował jeszcze spokój
to w
koronach drzew buszował już wiatr.
|
| 
Stopniowo wiatr przybierał na sile. Wiatromierz Marcina wskazywał 20 km/h. Pierwsze falki zmoczyły pokłady
naszych
kajaków. Jednak w tym momencie większą wagę przykładaliśmy do czytania wody, gdyż na rzece
pojawiło się
masę
nowych łach.
|
| 
O tym jak opadł poziom wody niech świadczy to powalone drzewo. Ostatnio z pod powierzchni wody wystawała
jedynie jego
górna gałąź.
|
| 
Siła wiatru stale zwiększała się. Morde wind miał już prędkość 30 km/h. Przy tej skarpie zawsze można liczyć na
fajne falki.
|
| 
Wskazanie wiatromierza: 32 km/h.
|
| 
|
| 
Mamy już regularne 5 w skali Beauforta. Wiatromierz: 35km/h.
|
| 
|
| 
|
 |

|

Ponieważ prędkość wiatru ustabilizowała się na 35 km/h postanowiliśmy przytulić się do brzegu i płynąć po
zawietrznej.
|

Kajakowanie przy silnej 5-tce dostarcza wielu wrażeń. Po zrobieniu tego zdjęcia wzięliśmy kurs na cypel, na
godzinie 10-tej.
|

Trudno jest na fotografii oddać wysokość fal. Żaden z nas do tej pory nie pływał po tak rozfalowanej Wiśle.
|

Jaskółki zdawały się doskonale bawić śmigając pomiędzy wierzchołkami stojących fal.
|

Nagle, pod Czerwińskiem Wisła uspokoiła się. Słońce wyszło zza chmur, istna sielanka.
|

Widać, że nie tylko kajakarze miewają problemy na tej rzece.
|

Po 9 godzinach wiosłowania pod wiatr, przy wietrze 37 km/h i szkwałach 47 km/h jednomyślnie podejmujemy decyzje.
|

Wpływamy do małej przystani w Wyszogrodzie i kończymy wycieczkę. Do Płocka dopłyniemy następnym razem.
|
 |
 |

Piękna panorama Wisły ze starego drewnianego mostu. Aż trudno uwierzyć, że zrobiło się 6 w skali Beauforta.
|

Pamiątkowe zdjęcie na moście i do domów.
|