ZDJĘCIA Z WYPRAWY

Data: 09 - 11.02.2008r.
Rzeka: Wisła
Start: Przystań w Kazimierzu Dolnym
Meta: Przystań Warszawskiego Towarzystwa Wioślarskiego w Warszawie
Dystans: 152 km do przystani WTW i 163 km do Kobiałki nad Kanałem Żerańskim
Łączny czas płynięcia: 20 godzin
Średnia prędkość: 8,10 km/godz
Temperatura powietrza: od -6 do 7 st.C
Temperatura wody w Wiśle: 1,6 st.C
Uczestnicy:
Monika Ł; Bartek Ch; Janosik; Leszek W; Marcin Ch; Marek Cz; Marek M; Tomek H; Zygmunt F.  
Cel: IV edycja spływu 3xK 150 km, tym razem realizowana w lutym zamiast we wrześniu. Była to pierwsza KiM-owska kilkudniowa wyprawa realizowana w zimowych warunkach. Wszyscy żałowaliśmy, że natura poskąpiła nam śniegu. Natomiast krajobrazy Doliny Środkowej Wisły były jak zwykle zachwycające.
W przyszłym roku liczymy na duże opady śniegu : )


Patronat Honorowy
Urząd Marszałkowski
Woj. Mazowieckiego
Kazimierz Dolny
Puławy
Dęblin
Góra Kalwaria
WTW
Łomianki


Budynek schroniska, w którym część naszej ekipy nocowała przed rozpoczęciem spływu. Z noclegu wszyscy byli zadowoleni.


Poranny kazimierski pejzaż.


Kazik z Krzysztofem zeszli na wodę jako pierwsi gdyż musieli pokonać 150 km w dwa dni. Taki czas obowiązuje nas podczas wrześniowego spływu "3xK 150Wisła".


W zespole, który przepłynął ten dystans w trzy dni było 10 osób. Jak na pierwsze KiM-owe zimowe pływanie z biwakowaniem grupa była spora. Ucieszyło to szczególnie Wojtka, który był pomysłodawcą tej wyprawy.



Przedstawicielka awifauny spokojnie obserwowała jak oddalaliśmy się od Kazimierza Dolnego.


Raz płynęliśmy w rzędzie...


...innym razem w dwójkach. Był czas na pogawędki i na samotne rozkoszowanie się krajobrazem Doliny Środkowej Wisły.


Wisła zmienną jest.


Podczas herbacianej przerwy zaskoczyła nas mgła.


Musieliśmy płynąć dalej, choć...


...nie wszyscy mieli łatwe zejście na wodę.


Tego dnia mgła to rzedła...


...to gęstniała.


Podczas kolejnej przerwy mgła niespodziewanie zniknęła.


Słońce chyliło się ku zachodowi. Umówiliśmy się, że o 16:00 zaczniemy szukać dogodnego miejsca na obozowisko.


Jak planowaliśmy, tak zrobiliśmy. Wyspa miała wszystko to czego nam było potrzeba.


Ta wyprawa była dobrym pretekstem do przetestowania naszego nowego nabytku (tipi), w którym przy rozżarzonym węglu drzewnym zasiadło 10 osób.


Próbowaliśmy rozpalić ogień w tipi, ale znalezione drewno było zbyt wilgotne - próby zakończyły się lekkim uwędzeniem mieszkańców. W związku z tym, wróciliśmy do sprawdzonej metody czyli grillowania. Dzięki temu, rano mieliśmy podsuszoną odzież.


Monika okazała się słowikiem.

Prezentujemy dwie szkoły gotowania - obydwie skuteczne. Szkoła Wojtka - traper znad Wisły.


Szkoła Marka - traper znad morza.


Ważne aby posiłek był smaczny a wiktuały odpowiedniej jakości. 


Kościół we wsi Wróble.


Kozienice w pełnej krasie.

Herbatka w plenerze.


Kolejny biwak i...


...kolejny malowniczy wschód słońca.


W nocy było rześko.


Nieuchronnie zbliżaliśmy się do Warszawy.


Miło było wiosłować w towarzystwie Moniki.


Na zakończenie, kilka rodzinnych zdjęć...


Część uczestników zakończyła spływ na przystani WTW, a część ...


...powiosłowała do Kobiałki.

W SPŁYWIE UCZESTNICZYLI:


Kazik R. i Krzysztof S.


Monika Ł.


Marek Cz.


Leszek W.


Tomasz H.


Zygmunt F.


Wojtek Ch.


Marek M.


Bartek Ch.

Mariusz "Janosik"


Marcin Ch.

zamknij okno, żeby powrócić do strony głównej KiM