Morze Bałtyckie
Karwia
15-19.06.2006 r.

Na wyprawę na Archipelag Sztokholmski zakupiliśmy z Marcinem prawdziwe kajaki morskie Reval, które chcieliśmy sprawdzić na morzu. Marek przyjechał do Karwi z Eco Bezhig - najatrakcyjniejszym kajakiem wyprawy Bornholm 2005.

Postanowiliśmy przetestować nasz sprzęt w różnych warunkach pogodowych, popływać na azymut (nasze Revale są wyposażone w kompasy) i poćwiczyć ratownictwo.
W tym ostatnim przypadku z pomocą przyszła nam natura. Pierwszego dnia pobytu w Karwi prędkość wiatru osiągała czwórkę w skali Beauforta.
Przez przybój przebiliśmy się gładko, za przybojem była pełna kontrola, tylko na płyciznach przed Rozewiem morze się rozhulało i jakoś naturalnie musieliśmy trenować to ratownictwo.
Wyciągnęliśmy z tego sami wnioski, nasi szwedzcy przyjaciele wytknęli nam kilka błędów, m. in. wypływanie nieobciążonym kajakiem na fale, braki wyposażenia indywidualnego (pompka wodna, poduszka na wiosło). Zwrócili też uwagę na korzystanie ze skega i steru w określonych warunkach pogodowych.
Z naszej konferencji Skype-owej, wyszło ich olbrzymie praktyczne doświadczenie i bardzo się cieszę, że część swojej wiedzy przekażą nam w trakcie wyprawy.
Niezależnie od późniejszych uwag naszych Szwedów, sami następnego dnia ćwiczyliśmy w przyboju pomocne elementy praktyczne, jak, podpórki, serfowanie tyłem i lądowanie na brzegu.
W ostatnie dwa dni pobytu morze było już spokojne, więc było tylko pływanie wzdłuż brzegu i trening z wiosłem typu grenlandzkiego marki Szmagliński.