|
SPRAWDZAM WYPORNOŚĆ KAJAKA. DLACZEGO?
Wybraliśmy się z kolegą na pływanie po rzece Bug i Zalewie Zegrzyńskim.
Płynąłem na jedynce Maraton firmy PLASTEX.
Kajak przeznaczony do ścigania, bez komór wypornościowych.
Uważałem, że nawet, gdy zrobię kabinę(opuszczę kajak) to będzie pływał,
ponieważ wytworzy się pod nim poduszka powietrzna.
Była ładna pogoda, ale po paru godzinach, powiało powstały fale powyżej
metra.
Utrzymywałem kajak prostopadle do fali. Nadeszła konieczność zmiany kursu
na równoległy do fali. Postanowiłem podpłynąć na około dziesięć metrów
do brzegu i tam dokonać zmiany kierunku. Po paru rozpaczliwych ruchach
zrobiłem kabinę(przewróciłem się). Kajak poszedł na dno, nie pływał na
poduszce powietrznej.
Było blisko brzegu, leżał na głębokości półtora metra. Po trzech podejściach
wyciągnęliśmy go na brzeg, lekko nadpękł.
Po powrocie włożyłem do tego kajaka sześć pustych butli pięciolitrowych
mocno zakręconych po wodzie mineralnej Żywiec i pływałem po Wiśle ze świadomością,
że nie zatonie.
W kajakach, które nie mają oddzielonego hermetycznie zamykanego bagażnika,
który jest jednocześnie komorą wypornościową stosuję różnego rodzaju komory
wypornościowe.
Leszek, levir
|
|